15.02.2014

Février, le plus court des mois, est de tous le pire à la fois!? non non



 

Pisze po raz pierwszy od dawna. Po raz pierwszy majac przed soba mniej niz wiecej czasu we Francji. Przygotujcie sie na dlugi post. Dowiecie sie co u mnie, znajdziecie kilka informacji o tym 'jak to dziala, jak to sie dzieje' we Francji, przeczytacie jakies moje opowiadania, notatki, sprawozdania, obserwacje i znajdziecie tez czesc po francusku oraz angielsku. Mam do Was prosbe, dajcie mi potem znac w komentarzu czy znalezliscie chociaz jedna rzecz (jesli tak, to co), ktora sie Wam spodobala, ktora pozwolila Wam odkryc cos nowego i w koncu, dzieki ktorej nie mozecie powiedziec, ze czytajac tego posta marnujecie czas! MILEJ LEKTURY!

***

Dzis 6 lutego - polowa wymiany, 5 miesiecy we Francji.

Dzis rano jeszcze pod koldra otworzylam list, ktory czekal na mnie od jakiegos czasu. Dostalam piekny naszyjnik BFF i napisane na kartkach pocztowych zwyczajowe slowa: korzystaj z dnia.

To nieprawdopodobne uczucie. 5 miesiecy to sporo i nic zarazem. Czas minal bardzo szybko, a podobno druga polowa mija jeszcze szybciej, co mnie przeraza. Oczywiscie, ze sa powody, zeby wracac do Polski, ale ciezko o tym myslec. W kazdym razie po 5 miesiacach mozna w 100 procentach powiedziec, ze tu mieszkam, ze tu zyje, mam przyjaciol, rodzine, w szkole pilnie sie ucze, chwytam promienie slonca, zawsze sie usmiecham i ide do przodu.

Pierwsza niedziela lutego we Francji to la Chandeleur czyli jemy nalesniki! Rano wrocilam do domu po nocy u Rachel z Valerie, poszlysmy na mesz koszykowki, Tata goszczacy Rachel jest trenerem regionalnej druzyny. Po poludniu z rodzenstwem na dluuuugi spacer ;)









W srode po raz pierwszy w roku szkolnym nie mialam lekcji, nie bylo pani od francuskiego, ani od sportu, wiec zostalam w domu, Antoine tez akurat mial odwolane zajecia, wiec razem zjedlismy sniadanie, zrobilismy pranie, mase prac domowych typu zmywarka, suszarka i nastepnie pierogi na kolacje ;) Znienacka przyjechala Valerie, ktora nie chciala czekac w Périgueux na francuski, wiec po drodze do miasta wpadla do mnie i juz zostala ;) Na francuski pojechalysmy z nasza nauczycielka. Naprawde czuc, ze robimy coraz trudniejsze rzeczy, co jest genialne! Daje duze poczucie satysfakcji i zadowolenia z siebie! (efekty - 13/20 z wypracowania na francuskim pisanego w klasie ;) Poznalismy tez Hannah, dziewczyne z Norwegii, ktora zmienila rodzine goszczaca i od tego tygodnia jest tutaj.




***

13.02.2014

Jak sami widzicie pisze juz tydzien pozniej... Wiem, wiem, kiepsko, ze tak dlugo nic nie opublikowalam, ale teraz robie co w mojej mocy, zeby przed wakacjami zimowymi, ktore rozpoczna sie jutro o 14 dla mnie, opisac minione tygodnie.

swoja droga we Francji wakacje sa zawsze rozne dla trzech czesci:







STREFA A - Académies :
Caen, Clermont-Ferrand, Grenoble, Lyon, Montpellier, Nancy-Metz, Nantes, Rennes, Toulouse
STREFA B - Académies :
Aix-Marseille, Amiens, Besançon, Dijon, Lille, Limoges, Nice, Orléans-Tours, Poitiers, Reims, Rouen, Strasbourg
STREFA C (moja) - Académies :
Bordeaux, Créteil, Paris, Versailles 

WEEKEND AFS - MIDSTAY CAMP 
tydzien temu spedzilimsy w AFSowym towarzystwie caly weekend od soboty rana do niedzieli popoludnia. Generalnie mieszkajac tutaj jestem bardzo blisko z Valerie, Josefina, Deia, Rachel, Johnem itd. wiec jakby od tematu AFSu nigdy sie nie oddalamy zbyt daleko - to nas nierozerwalnie laczy. W weekend bylo okolo trzy razy mniej wymiencow niz Francuzow, ktorzy chca wyjechac... Na cale szczescie tworzymy wszyscy razem zgrana ekipe, wiec rozmawialismy o doswiadczeniach, opowiadalismy o roznych sytuacjach tyou robisz obiad, a rodzina nie chce go zjesc. Albo pijesz z termosa rano kawe w autobusie a pan obok mowi, ze to nie restauracja. To akurat historie Amerykanki. Valerie ze Szwajcarii naturalnie zawsze chce pomoc sprzatac ze stolu, wlaczyc zmywarke, a Francuzi po kolacji zostawiaja wszystko i zajmuja sie tym kolejnego dnia... ja tez tego nie moge przezyc, ale mojej rodzinie nie przeszkadza to, ze mam obowiazki, a nawet robie coc dodatkowo albo za kogos. Za to Mama Valerie powiedziala jej kiedys: wiesz, nie sprzataj, usiadz, ja jeszcze nie skonczylam jesc. Josefina z Argentyny to w ogole wyjatkowa osoba - przyswyczajona do glosnego, bardzo ekspresyjnego jezyka i nocnego zycia strasznie denerwuje sie, kiedy znowu jedzie na weekend na narty, za to swoj mocny akcent kiedy mowi po francusku afiszuje na kazdym kroku. Bylysmy w jednym pokoju i przyrzekam, ze ona mowi przez sen po francusku! Dla Rachel wymiana to chyba najwieksza zmiana swiata. Przeprowadzka ze Stanow do Francji to wcale nie takie proste jakby sie moglo wydawac. Bardzo niesmiala dziewczyna staje sie genialna i nie moze przestac opowiadac, a ja nie moge przestac sie smiac jak jestesmy same. (We wtorek wieczorem u mnie nocowala i moj francuski Tata do tej pory smieje sie ze mnie placzacej sie ze smiechu, kiedy Rachel opowiadala kolejne historie.) Wszystko jest duzo mniejsze dla niej, je o wiele zdrowiej, lodowka rozmiaru europejskiego nigdy nie moglaby byc jej w USA, bo za mala, dziwi sie, ze chodzimy tydzien w jednych spodniach, bo w Stanach w liceum musisz miec inne codziennie inaczej przydzielaja Cie do innej szkolnej grupy itd. Kiedys jeszcze zajme sie dokladnie opisywaniem innych punktow widzenia, to nieprawdopodobnie ciekawe!
<--- Rachel z lodami maslo orzechowe

A tak zostal opisany moj lunch, przez kogo? Rachel! -->

W kazdym razie wracajac do weekendu. Mielismy wiele zajec razem wszyscy, typu granie w karty bez uzywania slow, a kazdy zna inne zasady, albo szukanie swojego lunchu, zgadywanie kim sie jest (masz karteczke na czole) zadawajac tylko pytania zamkniete, pisanie plusow i minusow, tlumaczenie swoich pogladow... A po kazdej atrakcji zawsze wspolne debaty nad tym po co to robimy, co nam to daje, co pokazuje.



















W sobote wieczoram w ramach przygotowania do wymiany dla Francuzow mielismy bez marudzenia zjesc pprzygotowany przez wolontariuszke Laure posilek. Laure na wstepie powiedziala, ze wsrod nas jest prawdopodobnei tylko jedna osoba, ktora to zna. Ja jak tylko przekroczylam prog powiedzialam, ze cos mi tu pachnie polska zupa. Bingo! Zjedlismy cos w stylu barszczu i gulaszu w tym.Coz dla mnie to byla szalona mieszanka, ale jakby bylo mi tak nieprawdopodobnie milo, ze ona ugotowala barszcz!

Tutaj kilka zdjec z Deia, ktora wlasnie siedzi w samolocie do Stanow.. Przyjechala na 10 miesiecy ale musiala zakonczyc program no i tyle...



W niedziele rano przyjechaly rodziny i wszyscy wolontariusze i oni mieli zebranie generalne, takie maja co roku. My w tym czasie przygotowalismy skecze, ktore prezentowalismy po wspolnym lunchu. Skecze z przyjazdu na lotnisko, ze spotkania z rodzina, pierwszych dni w szkole, a nastepnie potencjalnego wyjazdu. Udalo nam sie rozsmieszyc publicznosc, wiec cel zostal osiagniety.


Z rodzinka wracamy do domu, wchodze do pokoju a tam paczka na lozku :) W stu procentach niespodziewana, bardzo mila! Od mojej najkochanszej rodzinki w Polsce.



NIE W KOLEJNOSCI, ALE NIE MOGE POMINAC...

zdjecie wykonane na potrzeby filmiku kreconego na projekt literacki (ktory zreszta bardzo bede chciala zaproponowac polonistom w moim liceum w Marcinku!) la Rentrée Littéraire polega na tym, ze jako klasa literacka prowadzimy bloga dyskusyjnego, gdzie zamieszczamy nasze opinie o lekturach wczesniej wyselekcjonowanych przez nauczycielki autorstwa nowych autorow. Sa to ich pierwsze dziela. My czytamy, dyskutujemy, a teraz z racji, ze z kazdym wydawnictwem udalo nam sie nawiazac kontakt, wyslalismy filmy z pytaniami do autorow. Film pokaze juz niedlugo, kiedy, mam nadzieje, dostaniemy takze odpowiedz.

***

<---- Walentynkowe zdjecie z Myléna, moja najlepsza francuska przyjaciolka. Piatek spedzilysmy na upieczeniu czekoladowych moelleux czyli rozplywajacych sie muffinek, obejrzeniu filmu, ktory doprowadza do lez, a wczesniej napisaniu jej listu motywacyjnego, zeby dostac sie na zyjazd do Polski, do Auschwitz Krakowa, Warszawy. W duzym skrocie uslyszalam jak mowila o tym pani od historii, wiec podeszlam dowiedziec sie o co chodzi. Regionalna organizacja, ktorej haslami sa antysemityzm i tolerancja organizuje co roku wyjazd dydaktyczny do Polski dla kilku osob z zydowskim pochodzeniem mieszkajacych tutaj oraz kilku licealistow. Od razu pomyslalam o mojej Mylénie bo jej motywacje moznaby opisac w kilku tomach. Nauczycielka powiedziala, ze to genialne (nie bede Wam przytaczala zycia Mylény, wybaczcie) no wiec ja od razu przekazalam informacje przyjaciolce i ona w piatek wyslala ten list (poprosila mnie o pomoc w pisaniu go i generalnie przestaly mnie juz dziwic pytania o odmiany czasownikow, albo jak wyglada participe passé od pouvoir itd.) Trzymajcie mocno kciuki, jesli sie uda to w kwietniu przekroczy polska granice.



 W ramach dodatku pogodowego: Tel temps le jour de Saint-Valentin, Tel temps au printemps qui vient.
 Jaka pogoda w Walentynki, taka w nadchodzacej wiosnie... Lalo i swiecilo slonce na zmiane. Wyszlam do miasta po czym wrocilam do szkoly cala mokra jak spod prysznica (a mielismy parasol), teraz pada i jest szaro (sobota, 13:00).

Z Myléna pojechalysmy jednego dnia do Bordeaux na wyprzedaze - w Polsce wyprzedaze po prostu trwaja, tutaj ludzie sie rzucaja, planuja, poluja... Co prawda wyprzedaze oznaczaja tez duzo wieksze znizki.

***

MATURA USTNA! We wtorek wszystkie poranne lekcje dla mojej klasy byly zawieszone, bo kazda osoba miala wyznaczona godzine, sale i nauczyciela do zdanie probnej matury ustnej z francuskiego.  Generalnie we Francji w drugiej liceum na koniec roku w czerwcu zdaje sie mature z francuskiego i SVT czyli przyrody (biologia+fizyka+chemia). Matura z francuskiego jest ustna i pisemna. Pisemna trwa 4 godziny i w tym czasie na podstawie kilku tekstow piszemy corpus czyli porownanie ich wszystkich (na 4 punkty) oraz do wyboru: komentarz jednego z nich (ale nie do naszego wyboru - mamy powiedziane, ktory trzeba komentowac), rozprawke (nasza gimnazjalna rozprawka to delikatnie mowiac bulka z maslem w porownaniu z tym gigantycznym tekstem tutaj) albo hmm jak to przetlumaczyc tekst do wymyslenia czyli przykladowo kaza nam napisac list milosny, albo stylizowana przemowe, albo opowiadanie w passé simple. Generalnie ten ostatni to tak naprawde najtrudniejszy! Druga czesc do wwyboru jest na 16 punktow. Innego dnia jest egzamin ustny. Przychodzisz z podwojnymi kopiami wszystkich tekstow, ktore analizowales podczas roku szkolnego, z podrecznikiem, w ktorym jest kilka tekstow i z lekturami. Wszystkie teksty, ktore masz ze soba musza byc czyste, bez zadnej notatki. Wchodzisz do sali wywolany, nauczyciel daje Ci karteczke z problematyka i tytulem oraz autorem tekstu. Bierzesz odpowiednia kopie, wszystkie inne rzeczy kladziesz na drugim koncu sali i masz pol godziny na przygotowanie sie podczas gdy poprzedni uczen odpowiada ustnie. We Francji wszyscy szaleja na punkcie planu. Punkty, podpunkty, wstep, konkluzja, czesci, male a, male b itp. Wiec czytasz tekst i robisz notatki, podkreslasz fragmenty i pracujesz. Po czasie przygotowania masz 10 minut na prezentacje tekstu. Wstep, lektura tekstu albo fragmentu (nauczyciel mowi kiedy przerwac), odpowiedz na problematyke zawierajaca wszystkie te punkty i podpunkty i konkluzja. Nastepnie przechodzimy do 10-minutowego wywiadu. Pytania nauczyciela - Twoje odpowiedzi. Czas na udowodnienie wiedzy i znajomosci.

Ja zdaje tu w tym roku mature jak wszyscy bez zadnego specjalnego traktowania, wiec napisalam probna, ktorej wynikow nie znamy poki co, a z ustna poradzilam sobie tak:




***
 
Filozofia jest nadal genialna, juz zapowiedzialam, ze jak wroce w przyszlym roku i moja klasa bedzie w maturalnej to ide z nimi na lekcje filo, ktorych oni beda mieli 7 godzin w tygodniu. Swoja droga wiecie, ze klasa literacka w trzeciej liceum nie ma ani jednej lekcji francuskiego? :D Zdaja mature z jezykow obcych, filozofii i historii oraz geografii, a francuskiego maja tylko dwie godziny tygodniowo na literaturze francuskiej.

***
 Ktos ostatnio powiedzial mi, ze nie moge miec na wymianie zbyt duzego kontaktu z Polska i odezwie sie jak juz wroce. To oczywiste, dwa zycia, brak czasu, aklimatyzacja blablabla. Tylko ze skoro do tej pory udawalo mi sie to wszystko laczyc, to dlaczego tak nadal nie moze byc? Oklamalabym Was mowiac, ze ze wszystkimi mam taki sam kontakt, ze kazdy przyjaciel jest wierny. Nie, nie... Sa ludzie, na ktorych sie zawiodlam, a sa ludzie, ktorzy wrecz przeciwnie, sa zawsze blisko niewazne ile km dalej. Piszemy kilka slow, czasem porozmawiamy kilka minut. Wiem, ze oni teraz czytaja to co napisalam i jakos sie kreci. Sa ludzie, ktorzy sa dla mnie bardzo wazni i o ktorych nigdy nie zapominam, tak to dziala. Wiec urywanie kontaktu to naprawde nie rozwiazanie.

***

ENGLISH PART

Well, basicly Rachel asked me to write something in English. First of all I'll explain to all of you what I've already explained to her. I can't translate everything in English and French everytime I post something new on this blog. Writing in Polish enables me to share my experience with Polish people with whom I share culture and the same upbringing model.The point of view is different, so everything I describe wouldn't necesserily concern you. Anyway I can always add something to make you happy, dear Rachel. Oh okey I even know what can I start with. When you decide to spend a year abroad with AFS you will certainly improve more than one language. You are introduced to several cultures and the only language you can communicate with most of the people at the beginning of the year is English. A few weeks ago Rachel told me: you know what? When you arrived to France your English wasn't bad, then your language level was almost the same as mine (I remind you - she's American) and now you speak like a French, you make hilarious mistakes. On the other hand with Rachel we are still speaking English when we are on our own. It seems more natural because it's a native language of at least one of us. Watching movies in English, reading aloud, finding new funny videos on youtube are only 3 of thousand ideas how to improve English. Btw two weeks ago a Canadian girl joined our class for 3 months. Andrea is really nice and pretty, honestly it's visible how she starts to understand everyday spoken French she hears all around. Yesterday, we had English with our Irish teacher and after each speech we had to comment on our abilities. I was impressed by my French friends whose English has really improved since the beginninge of the school year! English classes are really interesting (much more than they are in Poland...). Lately we were talking about rhetorical terms, I had an opportunity to speak English with French accent while acting a dialogue and tell everyone who Kamil Stoch is. Andrea, I wish you great a stay in France, enjoy it! (here you have some photos I've already taken with Andrea's iPod to make her smile everytime she sees them)


                         

LA PARTIE FRANCAISE 

 Mes amis français, soyez pas déçus ni en colère à cause de ça que j'écris en polonais encore une fois.
Lisez la partie en anglais pour trouver la réponse pourquoi. En tous cas je voudrais partager la photo d'article qui a apparu dans le Sud Ouest cette semaine. LISEZ-LE ICI Je ne comprends toujours pas pourquoi il n'y a pas de Français qui viennent en Pologne avec AFS et il faut le changer! Il faudra en parler autour de vous pour que l'idée d'AFS et d'échanges culturels soit connue partout! On cherche les familles d'accueil, chaque personne qui a soif des rencontres et de rencontrer les cultures est bienvenue dans la famille AFS.

PS. Je sais qu'il y aura deux Polonaises qui viendront en France l'année prochaine - je connais les deux, elles sont adorables. J'espère qu'elles vont trouver les familles fantastiques comme la mienne et adorer la France autant que moi. Alors réfléchissez bien! Peut-être ce sont vous qui allez être la famille d'accueil?



PS. Les Jeux olympiques d'hiver 2014 à Sochi ont commencé il y a une semaine et la Pologne a déjà....

3 MEDAILLES D'OR!!!

 Ski de fond, 10km dames classique - JUSTYNA KOWALCZYK
Saut à ski - KAMIL STOCH
Patinage de vitesse - ZBIGNIEW BRODKA

Vu que j'ai vraiment trop de choses à faire pendant les vacances (devoirs, TPE, livres) et que je vais à Paris ce jeudi j'arrête d'écrire maintenant. 

Normalement la prochaine fois que je vais écrire un nouveau post ça sera dans deux semaines, à la fin des vacances. Déjà en mars...

Czekam na Wasze komentarze, piszcie dalej co u Was i wybaczajcie mi odpisywanie z opoznieniem. Ja sie nie obijam, caly czas cos gdzies robie :) Mam nadzieje, ze podobal Wam sie wpis i po raz kolejny pokazalam Wam ile mozna sie nauczyc obserwujac, poznajac kultury, ludzi, swiat! Jesli poczuliscie odrobine mojej pozytywnej energii to ja jestem usatysfakcjonowana!

Trzymajcie sie cieplo!

Kasia

6 komentarzy:

  1. I hope you know that the Google translation of this is terrible. :) only understood the part about the refrigerator ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. As I've just written you, I'll translate it and explain it to you next time xx an you see! i told ya you're kinda good at Polish! you understood the part abot the refrigerator WOW

      Usuń
  2. Kasiu! Ty już wiesz ile pozytywnej energii dodają mi Twoje posty! Buziaki :*
    Nikola:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziekuje! Twoja wiadomosc dodala mi skrzydel na koniec tego tygodnia! Buziaki trzymaj sie cieplo!

      Usuń
  3. Do zobaczenia w czwartek! :) I gratuluję jeszcze raz oceny z francuskiego! :*

    OdpowiedzUsuń
  4. dziekuje bardzo! do zobaczenia za niecale 48 godzin w Paryzu :D (cannelés dla Ciebie juz sie robia :))

    OdpowiedzUsuń

skomentuj