30.08.2013

Il me reste 7 jours en Pologne

jeszcze 7 dni w Polsce, 7 days in Poland  :)

Dziś piszę do Was pewnie przedostatni raz z Polski. Będzie bez długich opisów, za to z informacjami z ostatniego tygodnia oraz po raz pierwszy (wybaczcie!) nie po angielsku, lecz po w większości po polsku ze słówkami po francusku :)

Today, I'm writing to you probably the last but one time from Poland. It will be without long descriptions but with pieces of information of what happend last week. What is more it will be the very first time when I'll write (forgive me!) not in English but mostly in Polish with French vocabulary.


In the picture you can see my home city, Poznań.
 
W poniedziałek rozmawiałam po raz pierwszy na Skype z moją rodziną goszczącą!
Był Francis - tata goszczący, Marie - siostra (lat 14,5), Antoine - brat (lat 11) oraz Matthias - najmłodszy brat (lat 8). Rozmawialiśmy ponad godzinę, cały czas po francusku.

On Monday I talked for the very first time with my host family on Skype! There were Francis - host dad, Marie - host sister (14,5), Antoine - host brother (11) and Matthias - the youngest host brother (8). We were talking over than an hour, all the time in French.

Kolejny i ostatni zarazem skype, tym razem także z Virginie - mamą goszczącą, która akurat była w pracy, już w poniedziałek o 19!

Another and last in the same moment Skype talk, this time with Virginie - host mum who was working last time, next Monday at 7pm!

Czego się dowiedziałam? Między innymi tego, że będę jadła na stołówce oraz będę miała możliwość uczenia się w szkole włoskiego. Rodzina wiedząc także, że moją pasją jest taniec, poszukała miejscowych szkół tańca i opowie mi o nich na miejscu. Wiem także, że ulubionym ciastem Antoine'a jest ciasto czekoladowe, a razem będziemy piekli także inne pyszności - już to ustaliliśmy :) Marie idzie teraz do tego samego liceum co ja, jednak do pierwszej klasy o profilu ścisłym - scientifique = S.

What did they tell me? For example now I know that I will take my luch on the cantine in school and I will have an opportunity to lear Italian at school. Host family, because of they already know that my passion is dance, they found some dance schooles in their neighbourhood and they will tell me about them when I'll arrive. I know also that Antoine's favourite cake is chocolate cake but we will also bake different delicious things together - we've already planned it :) Marie is about to start the same high school as me, but she is going to first class with extended science.
We Francji liceum to le lycée. Składa się z trzech klas, jednakże odpowiednio pierwsza to seconde, druga liceum to première, a trzecia i ostatnia to terminale. Czyli liczymy klasy od końca (dosłowne tłumaczenie nazw klas - druga, pierwsza, ostatnia). Od klasy première, czyli od drugiego roku nauki w liceum francuskim, klasy są profilowane. Istnieją trzy profile: L = littéraire (literacka, czyli humanistyczna), S = scientifique (naukowa, czyli ścisła) oraz économique et sociale (ekonomiczno-społeczna). Ja, jak już pisałam, idę do klasy drugiej liceum literackiej, czyli la classe première littéraire.

 Antoine, starszy z braci goszczących, zaczyna w tym roku collège, czyli odpowiednik naszego gimnazjum, ale trwający we Francji cztery lata. Oboje z Matthiasem w sobotnie popołudnia trenują rugby, czyli sport uwielbiany przez Francuzów. Marie uprawia judo.

Antoine starts junior school this year. Both with Matthias they play rugby every Saturday afternoon. Marie - judo.

Wiem już także, że do Perigueux przyjeżdżamy z Paryża w niedzielę 8.09 o 13:30.

I also already know that we will be in Perigueux at 1:30 pm on Sunday 8.09

Dla mojej rodziny goszczącej skompletowałam już także prezenty (te nie do zjedzenia :). Sama zrobiłam mini książkę kucharską, kupiłam zakładki do książek, podkładki pod kubki, karty do gry, 2 książki o Poznaniu i Polsce.

Prezent po francusku to un cadeau


La cuisine polonaise = kuchnia polska
A tutaj w trakcie tworzenia :D są notatki, a do przepisów na pierogi, pierniczki, jabłecznik itp. koniecznie dodałam przepis na ulubione muffinki mojej najmłodszej siostry Marcelinki :)


W czwartek rano przyszła do mnie pocztą przesyłka, która sprawiła mi bardzo dużą radość. Otrzymałam ją od Agi, która jedzie teraz z AFSem do Niemiec. W środku był list oraz bransoletka, którą ma każda z osób jadących w tym roku na wymianę. Jeszcze raz bardzo bardzo dziękuję!(bransoletkę pokażę Wam, kiedy przyjdzie na to pora :))


List = une lettre
Znaczek = Un timbre
Koperta = une enveloppe
Listonosz = un facteur
Poczta = une poste
Korespondencja = un courriel



Ja dziś przejrzałam jeszcze raz wszystkie dokumenty z AFSu, a tymczasem od wczoraj w Polsce jest już Martina i wszystkie inne osoby, które rok szkolny (lub trymestr) spędzą w Polsce! Razem z wolontariuszami spędzili oni odrobinę czasu w Piekarach, siedzibie AFS Polska działającego przy współpracy z Fundacją Księdza Siemaszki. Jutro przyjedzie pociągiem do Poznania. Będziemy czekać na dworcu już o 19!!! Nie możemy się doczekać!













Tak więc aby Martina zastała tutaj własny, wolny pokój - ja spakowałam już swoją szafę mniej więcej do walizki, a resztę wrzuciłam do pokoju siostry ;) Ostatnie zakupy już jutro będą za mną, póki co powykreślałam z listy prawie wszystko co wcześniej zapisałam. Jestem o tyle spokojniejsza, że mam jeszcze tydzień na przypomnienie sobie czy o czymś nie zapomniałam. Tylko że zaczęłam się pakować ale do końca to jeszcze daleko. To bardzo bardzo trudna sprawa...!

Ja w tym tygodniu spędzałam czas ze znajomymi, kupowałam potrzebne rzeczy, a dziś cały dzień byłam w domku z rodziną. I kiedy siedziałam tak sobie w domu, w dresowej spódniczce i rozwalonym koku, dostałam smsa: za 15 min podejdzie po Ciebie Agata, ubierz się na luzie, umaluj, wyposaż w duży uśmiech, weź siostrę, za pół godziny będzie po Was Filip autem. Moja reakcja: CO?

No więc pojechaliśmy NIEBIESKIM MALUCHEM, który nazywa się BLUE SKY :D




Wieczór spędziłam z najlepszymi przyjaciółmi na świecie, będę za Wami bardzo tęskniła, dziękuję, że jesteście i tak się cieszę, że Was mam <3







Dziewczyny zrobiły swoje specjały, więc do Francji zabiorę też przepisy z kategorii "zobaczcie co pieką w Polsce moje przyjaciółki <3
 Uf, nie ma zdjęć jak płaczę :D W tygodniu wybiorę się jeszcze do szkoły, do Poznania, więc jeszcze się zobaczymy.

PS. Bardzo Wam dziękuję - ponad 2000 wyświetleń do dzisiaj! (a jeszcze nie zdążyłam wyjechać :p) A blog istnieje dokładnie od pierwszego sierpnia i dziś kończy się jego pierwszy miesiąc! :)

Moi drodzy! Dzielnie wracajcie do szkoły, bawcie się dobrze, zdawajcie testy, egzaminy, matury! Życzę Wam miłego pierwszego tygodnia, bądźcie dzielni! :D

Ja odezwę się jeszcze raz w przyszłym tygodniu z Polski, a podczas wymiany zobaczymy, postaram się publikować coś nowego raz na tydzień. Jeśli wpiszecie swoje maile po prawej stronie bloga, dostaniecie powiadomienie o każdej nowości :)


Me, I'll write sth new there next week before going to France and on my exchange year I hope I will publish some news every week. Follow me by email than you will know!

Bisous! Kisses! Buziaki!



23.08.2013

Le temps qui passe

Le temps qui passe = The time flies = Czas mija...


Do wyjazdu zostały 2 tygodnie. Za to już za 9 dni przyjeżdża do nas Martina, więc tak naprawdę już do niedzieli muszę oddać szafę, biurko, pokój.. Tak więc początek ubiegłego tygodnia wykorzystałam na spakowanie niektórych rzeczy w kartony i schowane ich potem bezpiecznie pod łóżkiem :)

2 weeks left to the departure. However Martina comes in 9 days so I need make my luggage and leave room free up to that day. That's why I have already packed some stuff and put boxes in a safe place under my bed :)

Sprawiło mi to masę radości i trochę ukuło w sercu, przecież wszystkie te rzeczy są od przyjaciół. Dobrze, że przed nami jeszcze 2 tygodnie razem :)

It made me really happy but hurt in heart a little bit cause all this stuff is from my best friends. That's good we still have 2 weeks together :)

Jeszcze raz przeczytałam wszystkie kartki pocztowe (do których wysyłania i otrzymywania mam ostatnio małą słabość), liściki pisane pod ławką w szkole, laurki walentynkowe, bilety z koncertów i takie skarby jak ta kartka z zeszytu:

I read all the postcards once more (to sending and receiving them I have a weakness lately), written under school desk letters, valentines, concert tickets and such precious things like:


Translation: today is the 6th of March 2013 so Kasia is happy because in a half od year she is going to France.

Albo też takie urocze rymowanki :D


Translation: no translation, forgive me but I'm not that genius to translate poems :D





Ach i wyjęłam z torebek, kieszeni i portfela wszystkie bilety PKP, których było w tym roku sporo, do Gdyni, Warszawy, Inowrocławia, Krakowa... W sumie sporo czasu spędziłam w pociągach ;)

Well and I made all my bags and pockets empty, I found all train tickets which I have a lot for last half of year, to Gdynia, Warsaw, Inowroclaw, Cracow... I spent a lot of time in trains ;)


Tymczasem Polski AFS już zaczął wysyłać uczniów na ich wymiany - od tygodnia w Szwajcarii jest Agata, wczoraj wylecieli uczniowie na Dominikanę i do Argentyny, a dziś wyleciały do Belgii francuskojęzycznej - Kasia oraz do Belgii flamandzkiej - Karolina.

This time AFS Poland has already sent first students abroad. Agata is in Switzerland for a week today, yesterday students had a flight to Dominican Republic and to Argentina and today was the departure of Kasia - to French speaking Belgium and Karolina - to Flanders.

A ja mam do Was pytanie - co mogę zabrać ze sobą dla rodziny goszczącej jako prezent powitalny - jaką pamiątkę z Polski? Mam póki co album o Polsce z informacjami po francusku i w planie na weekend przetłumaczenie kilku przepisów mojej Babci takich jak pierogi, jabłecznik, pierniczki świąteczne, rogale marcińskie... Jakie jeszcze potrawy powinnam dodać do tej mini polsko-francuskiej książki kucharskiej? Co innego ze sobą zabrać? Pomóżcie trochę - jeśli tylko coś przychodzi Wam do głowy to piszcie w komentarzach, będę wdzięczna! :)

A na zakończenie chciałabym Wam pokazać Instagrama #AFS Intercultural Programmes

To conclude, I would like to show you AFS international Instagram.


I jeszcze jedna ważna rzecz: możecie śledzić mojego bloga wpisując swojego maila po prawej stronie!

And one more important thing! You can follow my blog by email - look at the right part somewhere up there!!

 -------------------------------------------------------------------------------------------------------> 
A ja pozdrawiam Was bardzo serdecznie już z domu :)



18.08.2013

En attendant: les préparations

Czekając: przygotowania
Keep waiting: preparations

Przygotowania w Polsce polegają póki co w większości na rozmowach mailowych albo czatowaniu z ludźmi z całego świata, z którymi spotkam się już niedługo w Paryżu, rodzicami goszczącymi i siostrą goszczącą. Mamy do siebie wzajemnie sporo pytań. Oni opowiadają mi o regionie, okolicach, o szkole..

Preparations in Poland mean mailing and chatting with people from all around the world whom I am going to meet in Paris, host parents and host sister. We have plenty of questions to each other. They tell me about the region, the environment, the school...
Nous vivons en Dordogne, dans le sud-ouest de la France. Une région réputée pour sa gastronomie (foie gras, fraises, noix, truffes, cèpes…) et son histoire (vestiges préhistoriques et gallo-romains, et de nombreux châteaux du Moyen-Age et de la Renaissance).
Tłumaczenie: Żyjemy w Dordonii, w poludniowo-zachodniej Francji. Jest to region znany ze specjałów gastronomicznych takich jak fois gras, truskawki, orzechy włoskie, trufle, grzyby, a także ze swojej historii - są tu szczątki prehistoryczne i galo-romańskie, a także liczne kościoły średniowieczne oraz renesansowe.
Będę mieszkała w miejscowości oddalonej 12 km od Périgueux, serca krainy historycznej Périgord.

Translation: We live in Dordogne, in south-west France. It is a region famous for its gastronomic specialities such as fois gras, strawberries, nuts, truffles, mushrooms, as well as for its history - here are the remains of prehistoric and Gallo-Roman, and numerous medieval and Renaissance churches.
I am going to live in a village 12 km away from Périgueux, the heart land of historic part of region, Perigord.













Le lycée Jay de Beaufort od września będzie liceum, do którego codziennie będę przychodziła na lekcje. Z tego co wiem od rodziny goszczącej, lekcje zaczynają się o 8 i kończą nawet o 18 z tym że w międzyczasie mamy długą przerwę na lunch i krótkie pięciominutowe przerwy po każdej lekcji. W środy zajęcia trwają tylko do południa, a popołudnie jest wolne. Przeznaczone ono jest w szczególności na wizyty u lekarza, załatwianie papierkowych spraw itp. Ja w środowe popołudnia będę miała dodatkowe lekcje języka francuskiego w Perigueux.

High school Jay de Beaufort, starting from September, will be school where I will be going every morning for lessons. Lessons start at 8 am and finish even at 6 pm including long lunch break in the middle of day and short breaks (5min) after each lesson. Every Wednesday afternoon is school-free in France. This time me, I will spend on having extra French lessons in Perigueux.


Podczas ostatniego tygodnia bardzo ucieszyło mnie także to, że dostaliśmy maila od wolontariuszki z naszego chapteru (czyli oddziału AFS) we Francji (przypomnę: AFS Perigord). Napisała, że serdecznie nas wita i zaprasza to dołączenia do wspólnego forum na popularnym serwisie społecznościowym, Facebooku :)

Choć Facebook ma wielu przeciwników, ja nie jestem jednym z nich, uważam że dobrze wykorzystywany przynosi bardzo wiele korzyści. To właśnie na czacie skontaktowałam się teraz z innymi uczniami, którzy przyjadą do tego samego regionu. A oznacza to tyle, że spotkania (campy) organizowane przez regionalny oddział AFSu będziemy spędzać razem :)

During last week I was really nice surprised when I received a mail from volunteer from my AFS chapter in France (AFS Perigord). She wrote that she was really happy to welcome us in few weeks in France and she invited us to join a group on Facebook.

Even though Facebook have a lot of haters, I'm not one of them, I think that well-used it brings a lot of possibilities and advantages. That's how I've contacted other exchange students who are going to be in the same region in France. It means that we will spend some AFS camps there together :)

Tak więc razem ze mną w naszym regionie będzie 16 uczniów z wymiany, z krajów na przykład takich jak: Nowa Zelandia, Hong Kong, Japonia, Niemcy, Norwegia, Stany Zjednoczone czy Włochy.

Rozmawiałam już z Rosą z Nowej Zelandii, Megan ze Stanów Zjednoczonych, Colorado, z Christie z Hong Kongu oraz Valentiną z Włoch. Widzimy się w Paryżu, a potem jedziemy wszyscy razem pociągiem do Perigueux.

So including me there will be 16 AFS exchange students in my region from countries such as New Zealand, Hong Kong, Japan, Germany, Norway, US or Italy.

I've already talked with Rosa from New Zealand, Megan from US, Colorado, Christie from Hong Kong and Valentina from Italy. We see each other in Paris and afterwards we take a train together with this group of 16 to Perigueux.

W międzyczasie razem z rodziną rozmawiamy na Skypie z Martiną z Włoch, którą będziemy gościć w Polsce. Goszczenie to idealna okazja na poznanie nowej osoby, dowiedzenie się wiele o jej zwyczajach, kulturze panującej w kraju, z którego pochodzi, jej wrażeniach z Polski, spytanie o stereotypy o Polakach, które złamała itp. Zachęcam do tego wszystkie rodziny, które mają odrobinę chęci, szczyptę dobrej woli i kilogramy otwartości na nową kulturę. Każdy chętny do goszczenia powinien zgłosić się do biura AFS POLSKA (KONTAKT I WIĘCEJ INFORMACJI O GOSZCZENIU ZNAJDZIECIE TUTAJ!)

Moi rodzice próbują swoich sił w mówieniu po włosku, siostry dają sobie radę po angielsku. Martina zaczęła już poznawać język polski, uczy się we Włoszech zwrotów i słownictwa (dziś bardzo miło zaskoczyła nas mówiąc "jestem szczęśliwa!"), tak więc nasze rozmowy zaczynają się polskim "dzień dobry" i kończą "do widzenia":-)

In the meanwhile we keep in touch with Martina from Naples, Italy who is going to come to us in less than 2 weeks. She is learning Polish now so that today she really surprised us when she said: I'm happy (Jestem szczęśliwa) in Polish :) And our talks start of course with Polish good morning = dzień dobry and finish with do widzenia = good bye! :-)


RODZINNY SKYPE od lewej: Tata Martiny, Martina, Mama Martiny, moja Mama, moja siostra Marcelina, ja, mój Tata :) (moja druga siostra Ola jest na obozie, więc kolejny rodzinny skype razem z nią będzie w czwartek :))
 

FAMILY SKYPE from left: Martina's Dad, Martina, Martina's Mum, My Mum, My sister Marcelina, Me and My Dad :) (My second sister Ola is on a camp so next family skype will be with her on Thursday :))

Ja jestem już w domu i będę aż do września :)
Me, I'm back home right now and will be there up to September :)

A na blogu --> do zobaczenia w piątek!
And on the blog --> see you on Friday! :)


13.08.2013

Last half of year with AFS in Poland

Wczoraj, przed wyjazdem z Krakowa i powrotem do Poznania zdążyłam odwiedzić biuro AFS POLSKA w Piekarach niedaleko Krakowa. Mieści się tam siedziba Fundacji im. Księdza Siemaszki we współpracy z którą działa polski AFS. Wpadłam więc na pomysł, żeby dziś pokazać Wam jak wyglądało moje życie związane nieodwracalnie z AFSem od pierwszego przyjazdu do Piekar w styczniu 2013 :)

Yesterday, before going back from Cracow to Poznan, I visited AFS POLAND office in Piekary near Cracow. This is also a place where we can find The Priest Siemaszka Foundation which is connected to AFS in Poland. Well, that trip made me think about writing a post to show you what mas my life like, irreversibly attached to AFS from the very first arrival to Piekary this January.

Ostatnie pół roku mojego życia upłynęło tak naprawdę pod znakiem AFSu. Począwszy od stycznia, cały czas działo się coś nowego. A z racji, że zupełnie oszalałam na punkcie tak świetnej inicjatywy, jaką jest organizowanie wymian międzykulturowych i branie w nich udziału, już tutaj, przed własnym wyjazdem miałam w tym roku do czynienia z działaniami AFS w Polsce.

Last half of year of my life was frankly saying marked "AFS". Starting from the January, there were all the time new events, things-to-do. And because of I have totally lost my mind and become crazy with great AFS idea of intercultural exchanges and taking part in them, before my departure I had to do with AFS  action here in Poland.

Podczas ferii zimowych moja rodzina gościła na tydzień Niemkę o imieniu Leah. Leah przyjechała do nas w ramach Mid-Stay czyli możliwości pobytu w innym mieście kraju, do którego się przyjechało podczas przerwy w szkole. Rodzina goszcząca Leah w Polsce mieszkała w centrum Krakowa, jednak Poznań spodobał się jej niemalże równie bardzo :) A moja rodzinka z taką radością zaangażowała się w goszczenie, że już za 2 tygodnie przyjeżdża do nas Włoszka z Neapolu, Martina. (Dziś wieczorem jesteśmy umówieni na Skypa na linii Koziegłowy-Neapol.)

During winter term my family hosted a German girl named Leah for a week. She came to us for a Mid-Stay. Her host family in Poland lived in Cracow but she liked Poznan nearly as much as that first city. My family really enjoyed hosting and that's why we are looking forward to welcoming Martina, Italian girl from Naples, in 2 weeks. (This evening we are about to talk to her on Skype :))

 

Więcej o goszczeniu uczniów podczas roku szkolnego, a także na Mid-Stay oraz kontakt - tutaj.

Razem z Leah pojechałyśmy do Krakowa. Ona wróciła do domu, a ja pojechałam na Selection Camp do Piekar. Od razu zaznaczam: nie znałam żadnej z osób, które miałam tam spotkać.

Together, with Leah, we took a train to Cracow where she went back home and I went on a Selection Camp to Piekary. I knew no one there.



 Niestety nie mam zdjęć z porannych rozgrzewek w śniegu (naprawdę były!), ani z energizerów, czyli szalonych zabaw ruchowych. Ale może to nawet i lepiej? Współpracując z AFSem, niekoniecznie wyjeżdżając, ale goszcząc, czy też biorąc udział w wydarzeniach i spotkaniach na pewno przekonacie się na własnej skórze ile radości dają te wszystkie zabawy!

Unfortunately I don't have any photos showing our morning jogging or energizers. Although maybe that's better? When you collaborate with AFS by not necessarily leaving country but also hosting or taking part in meetings or organised events, you will see on your own how much fun it is!

W każdym razie po powrocie z Selection Camp w kontakcie z ludźmi, których poznałam, byłam przez Facebooka. 

Anyway, after coming back I kept in touch with those people I met on Facebook.

W lutym wybrałyśmy się razem z wolontariuszkami i dziewczynami z wymiany będącymi w Poznaniu na integracyjny wypad na ściankę wspinaczkową. A jeszcze w tym samym miesiącu wróciłam do Piekar z rodzicami, na zebranie.

 In February, we went climbing with volunteers and exchange girls here in Poznan.And in the same month I came back to Piekary with my parents for a parents' meeting.

Pod koniec marca w Poznaniu odwiedziły mnie dwie koleżanki. 

In the end of March, two of my friends from Cracow came to visit me for a weekend.


W maju zorganizowaliśmy w Poznaniu EXTRA CAMP. Spotkaliśmy się z uczniami, opowiadaliśmy im o idei wymian i goszczenia, zwiedzaliśmy miasto, tańczyliśmy na Starym Rynku, nocowaliśmy w szkole... :)

In May, we organised in Poznan EXTRA CAMP. We had presentation for students, we were talking about the idea of exchanges and hosting, we were visiting the city,  dancing on the Main Square, sleeping in the school... :)




W czerwcu znowu wróciłam do Piekar. Trzeci raz w ciągu 5 miesięcy ;) Tym razem jednak tylko przejazdem, dlatego że pojechaliśmy na Preparation Camp (obóz przygotowawczy) na 3 dni do Rozdziela. Tam spotkaliśmy się po raz ostatni przed wymianą. Dużo rozmawialiśmy, słuchaliśmy rad i opowieści wolontariuszy i wykonywaliśmy najprzeróżniejsze zadania cały czas, oczywiście, świetnie się bawiąc :)

In June I came back to Piekary once more. Third time in 5 months :D This time only for a while because we had Preparation Camp in Piekary (2 hours by bus from there). It was a camp were we met for the last time before an exchange year. We were talking a lot, listening to volunteers' pieces of advice and their stories and we were doing all sorts of exercices given to us, all the time having great time and fun :)






W czerwcu pożegnałyśmy z wolontariuszkami Malinę i Saskię, które wróciły do Niemiec. Dostałyśmy od nich, każda z osobna, wypisane po polsku kartki. Dziś rano znowu je przeczytałam ze łzami w oczach :)) Dzięki ludziom z AFSu (oczywiście nie tylko, ale to o AFSie tutaj piszę) spędziłam w tym roku w Polsce baaardzo wiele pięknych momentów! 

Afterwards, in the end of June, we said goodbye to Malina and Saskia, who went back to Germany. They gave each one of us polish written card. When I read them today I had tears in my eyes again :)) Thanks to AFSers (not only thanks to them but here I write about AFS), I spent a lot of great moments this year!


 I choć myślałam, że nie wrócę już prze wyjazdem do Francji do Piekar, to wróciłam. Wróciłam do Krakowa, wróciłam do Piekar...

And even though I didn't think I would come back to Piekary, I did. I came back to Cracow, I came back to Piekary...





 



Razem z przyjaciółką, która także wyjeżdża odwiedziłyśmy Panią Magdę, Panią Dorotę i Panią Anetę w biurze. Całe podekscytowane i pełne energii opowiadałyśmy o tym co u nas i wypytywałyśmy o uczniów, którzy przyjeżdżają w tym roku do Polski. Poznałyśmy także Elenę, wolontariuszkę z Mediolanu, która przez najbliższy rok będzie pracować właśnie w AFS Polska w Piekarach. Nie obyło się bez tradycyjnie niecodziennych wspólnych zdjęć!

With my friend who is also leaving on her exchange to french speaking Belgium we visited Mrs Magda, Mrs Dorota and Mrs Aneta in the office. Really excited and full of energy we were talking about exchanges and we were asking a lot about students who come to Poland this year. We also met Elena, volunteer from Milano, who will be working in AFS in Piekary this year. For sure, we took some traditionally exceptional pictures!



 


W końcu widziałam Kraków na dłużej niż jeden wieczór! To piękne, magiczne miasto!

Finally I visited Cracow for more than one evening!
It is a beautiful, magic city!


A w biegu (prawdziwym biegu!) na pociąg spotkałyśmy się jeszcze przypadkiem z Agą, która tego samego dnia co ja wyjeżdża na swoją AFSową przygodę w Niemczech.

And running to catch the train we bumped into Aga who is also going on an exchange. Her departure is on the same day as mine but she is going to Germany.















I tak oto szybko minął czas.. Mój kolejny powrót do Krakowa będzie prosto na lotnisko 6 września. A do Piekar? :) Po wymianie, kiedy z radością zostanę wolontariuszką!

And that's how the time flies.. My another come back to Cracow will be directly to the airport on the 6th of September. And to Piekary? :) After my exchange year when I;ll be happy to become a volunteer!


Jeśli w najbliższą niedzielę wieczorem zajrzycie na bloga, znajdziecie opis tego (z cytatami :)), co piszę w mailach do rodziny goszczącej we Francji, co rodzina mi odpisuje. Będzie to post, w którym opiszę region, gdzie będę mieszkała we Francji, a także powiem Wam do jakiego liceum, a nawet do jakiej klasy będę chodziła :) Do zobaczenia w niedzielę!

If you will look on this blog on Sunday evening you will find there a description of my mails to the host family in France. I'll tell you something more about my high school-to-be, region etc. :) 

See you on Sunday!
Do niedzieli!
A dimanche!
_________________________________________________________________________________________________________
A na zakończenie odrobina nauki języków i jednocześnie prywatnych życzeń dla pewnego kolegi, wolontariusza AFS w Polsce.